<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<judgement id="154505250001003_II_C_001136_2015_Uz_2016-02-26_001">
   <signature>II C 1136/15</signature>
   <date>2016-02-26 01:00:00.0 CET</date>
   <publicationDate>2016-04-04 19:38:18.0 CEST</publicationDate>
   <courtId>15450525</courtId>
   <departmentId>1003</departmentId>
   <type>SENTENCE</type>
   <chairman>Rafał Schmidt</chairman>
   <judges>
      <judge>Rafał Schmidt</judge>
   </judges>
   <themePhrases/>
   <references/>
   <legalBases/>
   <recorder>Sylwia Kurzawa</recorder>
   <thesis>Kolizji lądującego/startującego samolotu z ptakiem nie można w transporcie lotniczym wykluczyć, jednak nie są to zdarzenia częste, typowe, notoryjne. Nie sposób przewidzieć, czy, kiedy i gdzie oraz w jakiej fazie lotu taka kolizja wystąpi, a także jak rozległe spowoduje skutki (uszkodzenie, opóźnienie, zaburzenie struktury lotów w rotacji). W tym znaczeniu zdarzenie to mieści się w pojęciu „siły wyższej”. Przepisy Rozporządzenia wiążą jednak zwolnienie przewoźnika od odpowiedzialności z brakiem możliwości uniknięcia nadzwyczajnego zdarzenia, skutkującego opóźnieniem lotu, nie zaś brakiem możliwości jego przewidzenia. Ponad wszelką wątpliwość kolizji z ptakiem przewoźnik lotniczy nie mógł uniknąć.
W realiach sprawy niniejszej nasuwa się konstatacja, że pierwszym obowiązkiem przewoźnika lotniczego, jest zapewnić lot bezpieczny i dochować przewidzianych w tym celu procedur. Punktualność – choć z perspektywy pasażerów ważna – ustępuje miejsca względom bezpieczeństwa. Dopóki przewoźnik lotniczy jest w stanie przekonująco i racjonalnie uzasadnić, że powstałe opóźnienie zostało spowodowane wyłącznie i w całości potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom lotu, dopóty jest zwolniony od odpowiedzialności. </thesis>
   <decision></decision>
   <reviser>Anna Marciniak</reviser>
   <publisher>Anna Marciniak</publisher>
   <dateOfPublication>2016-04-04 19:38:18.0 CEST</dateOfPublication>
   <dateOfLastUpdate>2016-09-18 14:06:35.0 CEST</dateOfLastUpdate>
</judgement>